Oburzonym…

… o to, że sprzeciwiający się aborcji [która znów wyszła spod kołderki w kilku wątkach] uprawiają „fundamentalizm” nie dopuszczający „kompromisu”, mającego polegać na tym, że każdy „rozstrzygnie kwestię aborcji we własnym sumieniu, komu zasady etyczne nie pozwolą, to nie będzie skrobał, a reszta może i owszem”, proponuję następujący eksperyment myślowy:

Ludzie sprzeciwiający się aborcji uważają ją za morderstwo. Wyobraźcie sobie teraz, że ważą się losy penalizacji morderstw. Takich zwykłych. I że ktoś wychodzi z propozycją kompromisu, mającego na celu „ocenę morderstwa we własnym sumieniu”. [czy jak ładnie piarowcy by to wtedy nazwali]. „Pozostawmy” – mówi ten ktoś – „kwestię morderstw do indywidualnego osądu etycznego. Nie można narzucać większości poglądów pewnej grupy osób, która jawi się jako [i tu parę epitetów oczywiście wartościujących, ale nadających się do powtórzenia w merdiach], chcąc zawłaszczyć sobie przestrzeń publicznej dyskusji” – rzecze ktoś, najlepiej brodaty profesor, cedząc słowa i dostojne spojrzenie zza okularowych szkieł. „Ktoś, komu zasady etyczne nie pozwolą, z pewnością nie podniesie ręki na drugą osobę” – doda jeszcze zdecydowanie ów profesor na koniec, gdy prowadzący da znak, że to już naprawdę ostatnia wypowiedź i kończymy.

* * *

Nie wszczynam kolejnego flejma na ten temat [aczkolwiek wszyscy znamy prawdopodobieństwo jego wystąpienia]. Proponuję po prostu przeszczepienie pewnej propozycji dyskusji na w miarę neutralny grunt na zasadzie analogii i próbę zrozumienia, dlaczego „opcja indywidualistyczna” jest z zasady niemożliwa.

121 myśli w temacie “Oburzonym…

  1. Reynevan: moja babcia tez jest chora, wiec troche rzeczy odnosnie opieki musialam sie nauczyc od lekarza i pielegniarki. to nie jest obowiazek, obowiazkiem byloby gdyby mi ktos za to placil. wtedy bym przychodzila „z obowiazku”. babcia pracowala w domu starcow. dlatego powiedziala ze nigdy niemam jej tam oddawac, bo tam wlasnie ludzie umieraja z tego powodu, ze nie maja zadnej nadziei i nie chce im sie zyc. nie maja dla kogo.

    Bartini: ale jest niegodna smierc. jest nia eutanazja.

    Polubienie

  2. @Bartini
    No zadałem Tobie pytanie wcześniej i nie odpowiedziałeś. To zrozumiałem, że nie – jeśli się pomyliłem to przepraszam.

    Skoro uważasz, że oddanie jest lepsze od aborcji (bo to jest kwestia bycia popierdolonym lub nie) – to rozumiem, że zaadoptujesz jakieś dziecko w przyszłości (bo pomimo tego, że jest tak dużo rodzin chcących obdarzyć te dzieci miłością, jakoś większość tych dzieci tego nie odczuwa), najlepiej chore bo takie niestety ma najmniejsze szanse na znalezienie domu.

    No, a skoro się boję takiego mojego stanu ciała, albo starości. To się zapytałem czy byłbyś wstanie się kimś takim obcym (np. mną) bezinteresownie zaopiekować?

    Polubienie

  3. no wlasnie o to chodzi zeby miec kogos zeby sie zaopiekowal bezinteresownie. po to taka mala komorka jak rodzina. rodzice zajmuja sie dzieckiem, wychowuja je, ucza… dlatego kiedy oni nie beda w stanie sami o siebie zadbac nalezaloby im pomoc, odwdzieczyc sie za opieke.
    jedna z mioch ciotek, ktora nigdy nie wyszla za maz, dzisiaj zaluje tej decyzji. dlatego ze kazdy ma kogos, ma dzieci, wnuki, z ktorymi przebywa, ktore im pomagaja. w pewnym wieku bycie singlem jest na reke, ale im ktos jest starszy tym to jest gorzej, bo kazdy ma wlasne problemy i kogo obchodzi taka osoba samotna? 😉 zyc sie odechciewa.
    inna moja ciotka wziela dziecko lekko uposledzone. nie ukrywam, ze ja na to stac. dlatego chciala dla takiego dziecka stworzyc dom.

    Polubienie

  4. @thot22003
    Mało jest ludzi, których na sto stać (finansowo i mentalnie).
    Kolega też by chciał mieć dziewczynę. Ale nie zawsze jest tak, że się chce i się po prostu ma niestety. A kolegi, żal bo nie jest z typów co tydzień dyskoteka i nowa laska w kibelku do czasu, aż się wpadnie i dalsza historia (niestety dużo jest takich historii). Może jest trochę nieśmiały. Ale po byciu związku kilka lat nie wiem jakbym się zachowywał, gdyby się to skończyło (z jakiegokolwiek powodu)
    Równie dobrze możesz jechać samochodem i wrócić sama – wcześniej mając całą rodzinę.

    Łatwo się mówi pomógłbym, zrobił, zaopiekował – ale jak przychodzi konieczność wykonania takiego czynu to mało ludzi się na to decyduje, gdy nie chodzi o ich rodzinę, a najlepiej najbliższą.
    Jeśli moja rodzina to pomoc jest dla mnie oczywista – tym bardziej, że nie mam dużej rodziny. A o obcych? trudno mi powiedzieć, że od razu bym powiedział tak, nawet nie wiem czy w ogóle.

    Polubienie

  5. Prawa człowieka – tylko różni ludzie, różnie wytyczają granicę gdzie jest już człowiek.
    Czytałem już kiedyś Twój link – aborcja -> eutanazja -> zabijanie każdego (taki chyba był ten „cykl”?). A co w takim razie było przed aborcją?

    Nie rozumiem pytania – w jakim sensie „przed”?

    O to jest cały ten spór, że różnie wytycza się granicę gdzie jest już człowiek. Dlatego uparcie pytam dlaczego wybrałeś arbitralnie akurat taki czas? A nie 18 lat, albo wiek dojrzałości płciowej, pierwszy krok albo jakąkolwiek inną granicę przekraczaną w trakcie rozwoju? Kryterium rozwoju intelektualnego stosowali eugenicy i dzięki temu kryterium w III Rzeszy można było poddać „eutanazji” każdego upośledzonego umysłowo.

    Najlepiej sprawdzają się proste zasady, to raz. Dwa – zasada która ma wyjątki przestaje być zasadą. Zatem w temacie aborcji pole do manewru zawiera się tylko w obrębie tego o czym piszą libertarianie – nie chcesz ciąży, ok – przekładamy ją do sztucznej macicy.

    Dlatego ideolodzy proaborcyjni lansują terminy niekojarzące się z człowiekiem – „usuwania ciąży” itd. Przypominam dyskusje np. z TOK FM – dlaczego zatem w przypadku dziecka w tym samym wieku aborcjoniści raz mówi się o „usuwaniu ciąży” a raz o „utracie dziecka” gdy dojdzie do poronienia? Kwestia woli zmienia wszystko? Ja jestem ciekaw czy matki, które „tabletką po” chciały nie dopuścić do zagnieżdżenia się komórki jajowej mogą spojrzeć swoim dzieciom w twarz i powiedzieć – nie chciałam twoich narodzin ale się nie udało, więc żyjesz. Znasz historię tej pani?
    http://fronda.pl/news/czytaj/aborcjonisci_zrobili_wszystko_by_ja_zabic_a_ona_zyje

    Powiedz mi czy Twoim zdaniem ona różni się czymś np. od wojennych jeńców przeznaczonych do zabicia którym w jakiś sposób się udało przeżyć pod stosem trupów? To się zdarzało dość często przy masowych egzekucjach.

    Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest stwierdzenie w stylu: sory Rey, masz 35 lat, nie skończyłeś studiów, nie masz jeszcze dzieci, nie pracujesz na kierowniczym stanowisku a masz IQ powyżej średniej – spierdoliłeś życie, idziesz do odstrzału bo marnujesz tlen i miejsce.

    W Holandii eutanazja jest możliwa i skutkiem jest to co było do przewidzenia – że jakaś tam ilość staruszków ucieka do sąsiednich krajów bo boją się że empatyczna rodzina „skróci ich cierpienia”. Co na to powiesz – że staruszkowie więc bredzą?

    Polubienie

  6. W przytoczonym linku: Ustępstwa dla aborcji powodują ustępstwa dla eutanazji, ustępstwo dla eutanazji daje ustępstwo do zabijania wszystkich jak leci. Zastanawiam się po prostu na co pozwolono przed aborcją.
    W przypadku aborcji nie ja wybrałem czas (np. 12 tyg) tylko ustawodawca popierając to danymi medycznymi. Jeżeli masz lepszy pomysł to daj – ja niestety nie mam. Ale przykład, że każdy zarodek to człowiek kończy się na tym, że dziennie umiera masa takich zarodków. Idąc dalej np. można prosić o pogrzeb dla nich skoro to ludzie, zasiłek pogrzebowy itp.
    Każdy medal ma dwie strony. Może tak by było najlepiej, że się przekłada do sztucznej macicy – ale się niestety nie da.

    „spierdoliłeś życie, idziesz do odstrzału bo marnujesz tlen i miejsce.” – no niestety nie raz się zastanawiałem czy takiej egzekucji na sobie nie wykonać, ale nie o tym ta dyskusja.

    Co do eutanazji. A jeżeli sam póki jestem sprawny i pełny władz umysłowych chcę określić do jakiego stopnia moja życie ma być ratowane to źle? Tak jeśli ten stopień zostanie przekroczony to umrę, ale na własną prośbę. Nie chcę decydować o staruszku. Tylko o sobie.

    Polubienie

  7. Tak myślę o tej sztucznej macicy… załóżmy, że człowiek jest od momentu zapłodnienia i mamy sztuczną macicę.
    Dochodzi do zapłodnienia in vitro i jest badane DNA – wykrywa wadę – jakaś poważna choroba (nie mam teraz pomysłu jaka). Rodzice nie chcą takiego dziecka w związku z powyższym. Skoro jest to człowiek i nie można go zabić to należy go przenieść do sztucznej macicy i sprawić by doszło do porodu?

    Polubienie

  8. czytalam kiedys o tej kobiecie. jesli to tylko byl plod to dlaczego ja odratowali? idac tropem zwolennikow aborcji powinno sie ja dobic. oczywiscie takie rzeczy sie dzieja. bylam kiedys na wakacjach za granica i miasto ufundowalo specjalny plac na cmentarzu tzw „malych aniolkow”, gdzie chowano nienarodzone dzieci. czesc w zbiorowej mogile, czesc juz obok.
    jestem za tym aby kazda kobieta ktora sie podda aborcji na zyczenie dostala na dowidzenia torebke z „reszta”.

    Reynevan: samobojstwo mozesz zawsze popelnic. podobnie jak w przypadku aborcji tak i tutaj, nie ty tego dokonujesz, ale osoba trzecia – najczesciej lekarz.

    co do tej produkcji… pamietasz tego od rasy aryjskiej? 😉 chyba nie powiesz ze to bylo dobre. selekcja? natura sama jej dokonuje. dlatego cokolwiek czlowiek robi wbrew jej moze sie dwa razy gorzej dla niego skonczyc. sztuczne zaplodnienie to produkowanie osobnikow slabszych i bardziej narazonych na powiklania medyczne niz tych, ktorych natura uksztaltowala sama. w koncu przezywa najsilniejszy.

    Polubienie

  9. Ale są osoby dla których in vitro to jedyna nadzieja na dziecko – jakby mogli naturalnie by nie próbowali inaczej. Więc co w momencie kiedy wiadomo, że zarodek ma wadę genetyczną?

    Są lekarze dla których aborcja, eutanazja to nie problem – nie każdy ma obiekcje i jest wstanie wziąć to na siebie. Kiedyś oglądałem reportaż (nie na TVN 😉 ) jak tabletkę w czasie eutanazji podawała bliska osoba, bo ta kochana przez nich osoba właśnie tego chce – skończyć cierpieć.

    BTW: Leczenie na siłę dzieci po urodzeniu (czy w czasie ciąży) to też niestety produkcja słabszych osobników, często skazanych na leki do końca życia. (po za tym wada np. serca może być przekazana dalszym pokoleniom). Czego niestety znam przykłady 😦

    Polubienie

  10. kolejna rzecz „za wszelka cene”? do niedawna bylabym za, ale poczytalam troche o tym i jestem na nie. dlaczego? bo to kolejny wielki biznes, gdzie licza sie pieniadze. dlaczego glosno sie nie mowi o skutkach ubocznych. i znowu dlaczego skazuje sie tych ludzi na swiadome zagrozenie? czyli m. in. mniejsza odpornosc na infekcje? majac swiadomosc zagrozenia nie zgodzilabym sie. mozna przeciez adpotowac.
    dziecko to nie rzecz, ktora mozna kupic albo wyprodukowac.

    wogole po co ludzi leczyc? kazdy umrze przeciez na cos.

    Polubienie

  11. No, ale z jednej strony mówisz, że in vitro to słabszy osobnik i temu lepiej nie. Ale jeśli leczymy płód to już ok.

    Dużo ludzi chce mieć swoje dzieci (chcą pozostawić na świecie cząstkę siebie), albo wcale. Nie mogę mieć swoich, czyli z wcześniejszej naszej rozmowy wynika, że nie będzie się miało pełnej rodziny więc i opieki – pozostaje zabicie się. 😦

    Polubienie

  12. no tak, ale jego sie produkuje na zyczenie. jesli wiem jakie sa niebezpieczenstwa, to juz teraz wiem, ze nie chce czegos takiego robic. w imie jakiejs zachcianki? jesli mnie nie tac na wyspy kanarysjkie to nie pojade, ale nie bede tupac nogami ze inni moga.
    kiedys nie wszyscy mogli mniec dzieci i jakos ludzie funkcjonowali albo brali na wychowanie przybrane dziecko. dopiero co pisalismy o tych z domu dziecka. moja kuzynka nie moze miec dzieci. od 10 lat jest po slubie, beda adpotowac, chociaz wiadomo, ze chcialaby miec wlasne. 😉

    Polubienie

  13. czyli lepiej aby zapokoic chec posiadania jednak wyprodukowac czlowieka. to nic, ze kiedy moze wloczyc sie po szpitalach. wazne zeby miec? nawet za taka cene? ja bym nie chciala zyc ze swiadomoscia, ze przez to moje dziecko cierpi.

    Polubienie

  14. one sa male jeszcze… na razie z tego co czytalam dziei ktore sa urodzone ta metoda maja po 30 lat. wykrytno rozne rzeczy, ktore w zestawieniu z dziecmi urodzonymi metodami naturalnymi daje nieciekawe wyniki. infekcje to jedno, bylo chyba tez o innych powazniejszych schrzeniach ale teraz dokladnie nie pamietam czgo dotyczyly. wiedzac o tym jestem na nie 🙂

    Polubienie

  15. czytalam kiedys o tej kobiecie. jesli to tylko byl plod to dlaczego ja odratowali?

    Pisałem wcześniej – bo to by było dzieciobójstwo, zabicie w macicy – aborcja. Logika aborcjonistów wprowadzona w życie prawem.

    Reynevan, aborcja od zawsze była oficjalnie nie tyle zakazana co po prostu nikomu nie mieściło się w głowie że można tego chcieć, bo i po co? Tzw. wyższym sferom czy prostytutkom – i to tyle, ale to zawsze było w tajemnicy przed wymiarem sprawiedliwości utrzymywane. Zresztą prostytutki zawsze były traktowane jako niższa grupa społeczna, dobrego zdania o nich nie miano, traktowano co najwyżej jako zło konieczne, jak katów chociażby. Prócz tego aborcja objęta była tabu, nie rozumiano biologii człowieka ale kobieta która nie chciała dziecka była takim no dziwolągiem.

    Co do 12 tygodnia – w III Rzeszy były paragrafy na „bycie Żydem”, w ZSRR były paragrafy na „schizofrenię bezobjawową” – czy coś z tego wynika?

    thot – tam jest cała lista tego, od zwiększonej zapadalności na różne choroby, także nowotwory, po znacząco częstsze występowanie rozmaitych mutacji.

    Polubienie

  16. Czytam i czytam… I już nawet oczy mi się przestały otwierać od tych zarodków i komórek. Powiem Wam tyle, drogie dzieci, dzięki nieudanej aborcji mogę sobie dziś słuchać „Six! Six, Six! The number of the beast!” wykonanej świętnym rockowym głosem Bruce’a Dickinsona. A dzięki temu, że matce Steva Jobsa zamiast zabicia dziecka zaproponowano program adopcyjny mam w ręku takie urządzanie jak iPhone. To tyle w kwestii… komórek.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s