Zaczęło się od Blondie…

zaczęła się dziś wieczorem gibać do ‚Call me’. No to ja, chcąc podtrzymać nastrój, puściłem ‚You’re my heart, you’re my soul’. No to, żem palant, profan, plafon, Porfirion i dyletant, i na dowód puściła jakiegoś Stinga, że niby ho ho. Na to ja, żeby nie ściemniała, i dałem na full ‚Boys boys boys’ – utwierzycie, że dzisiaj dopiero pierwszy raz w życiu zobaczyłem teledysk z przyległościami? Ongiś widać byłem nieskażonym miłośnikiem piękna muzyki w czystej formie, nie zwracającym uwagi na didaskalia… No to TŻ cośtam, zapomniałem, ale to już nieważne.

Sabrina S. wylądowałaby tu o mały figiel, ale w ostatniej chwili przestraszyłem się oskarżenia o deprawację nieletnich i nie tylko. Tak więc rączki na kołderce, moi kochani, dzisiaj Joggerowa Wytwórnia Sucharów presents, nieustająco proudly, melodyjną, żeby nie rzec jazzową, Alicję C. ze sprytnie ulokowanym na 2:08 product placementem Alka-Seltzer, żeby nikt się nie zżymał, że w umieszczeniu tego klipu kieruje mną czysta ludyczność bez walorów edukacyjnych. Enjoy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s