Zimny wychów potomstwa, cz. XXIV – Daj, ać ja pobruszę, a ty się odchyl.

Fork Młodszy kiwa się w niepewnym siadzie na wersalce.

– Siostra, skarbie – odzywa się słodkim siostrzanym głosem Fork Starszy. – Nie wychylaj się tak, kochanie, bo jak się wychylisz trochę bardziej, to znów zostanę jedynaczką…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s