Z pamiętnika inwestora giełdowego.

Mailem przyszło.

Marzec 2003r. – Niedawna hossa zakończyła się blisko 50-proc. spadkami. Spółki giełdowe podają coraz gorsze wyniki. Bezrobocie rośnie, wszędzie słyszy się o recesji… Lokaty i obligacje to w tej sytuacji jedyne racjonalne rozwiązanie.

Wrzesień 2003r. – Na giełdzie pojawiły się 30-proc. wzrosty. Przy tak dużej recesji, tak silne wzrosty to oczywista bańka spekulacyjna.

Kwiecień 2004r. – Niespodziewana, trwająca już rok hossa przyniosła inwestorom ponad 70 procent zysku. Widać już jednak pierwsze gwałtowne spadki. Trzeba inwestować, gdy giełda jest w dołku, a nie kiedy na szczycie.

Grudzień 2005r. – Giełda wciąż rośnie. To nie jest rozsądne inwestować po takich cenach. Trzeba poczekać, aż przyjdą spadki…

Maj 2006r. – Od początku hossy WIG wzrósł już 220 procent! Wszystko rośnie. Wszyscy dorabiają się majątku. W ciągu tygodnia można zarobić 10 procent. To nie może się skończyć szybko. Trzeba podjąć odważną decyzję. Niech tylko trochę spadnie…

Lipiec 2006r. – Krach! Akcje spadły o 20 procent. Wiedziałem, żeby nie inwestować. Trzeba poczekać na kolejne obniżki i wtedy zacząć inwestować.

Marzec 2007r. – Letnie spadki okazały się tylko korektą i szybko zamieniły się w silne wzrosty. Znajomy rzucił pracę i żyje tylko z giełdy. Jeśli tylko znajdę chwilę, pojadę do banku i wpłacę do funduszu akcyjnego.

Czerwiec 2007r. – Dziś postanowiłem wpłacić wszystko do akcyjnego. Do odważnych świat należy. Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje.

Sierpień 2007r. – Gwałtowne spadki. Trzeba opanować nerwy, nie można wycofywać się, kiedy giełda jest na dole.

Luty 2008r. – Bessa… Straty sięgają już kilkadziesiąt procent. Nie można się teraz wycofać. To inwestycja długoterminowa. Jak tylko odbije się do poziomu, przy którym zainwestowałem, wycofam się.

Październik 2008r. – Nic mnie nie obchodzi, czy odbije się, czy nie. Wycofuję się. Wszystko, czego pragnę, to święty spokój. Nigdy więcej nie dam się oszukać.

Marzec 2009r. – Niedawna hossa zakończyła się blisko xx-proc. Spadkami. Spółki giełdowe podają coraz gorsze wyniki. Nic dziwnego – bezrobocie rośnie, wszędzie słyszy się o recesji. Lokaty i obligacje to jedyne racjonalne rozwiązanie…

5 myśli w temacie “Z pamiętnika inwestora giełdowego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s