Remis ze wskazaniem na dzyndzlu – appendix.

Przed momentem mignął mi czyjś komentarz z linkiem do wiadomosci24, dotyczącym wspomnianego przedwczoraj zamieszania dokoła określeń płci i zawodów. I wszystko ładnie pięknie. Prawie.

Autor tegoż komentarza znalazł gdzieś treść zarządzenia [Czajna, masz wreszcie – chyba… – swoje wann und wo, o które tak się dopominałeś]. Dalej – generalnie nic nowego w stosunku do tego, co padło w dyskusji w mojej notce. Że Onet się skompromitował tłumaczeniem i że wymowa tego tekstu jest w ogóle zupełnie inna.

Z jednego wypada mi się wycofać. Nikt nikomu niczego nie zakazuje – przynajmniej expressis verbis. Tyle moich przeoczeń. Co do reszty:

  • wyolbrzymianie błędu w tłumaczeniu „Miss/Mrs” – poza ewentualną chęcią dokopania Onetowi [na którego stronach notabene owego arta już nie ma] nie zmienia niczego, bowiem – co powtórzę do znudzenia – w komunikacie występują również listy zawodów. Autor niusa prześlizguje się nad tym lekkim piórem, pisząc, że Owszem, w dalszej części obu artykułów jest mowa o używaniu jednolitych nazw zawodów, nie wskazujących na płeć pracownika (np. oficer policji zamiast policjant i policjantka). Kontekst jednak jest tutaj nieco inny, niż ten narzucony przez tytuł Onetu., jednak żadnych dowodów na poparcie tezy o „innej wymowie” nie podaje [bo ich po prostu nie ma], zaś lambchop twierdzi, że celem tego manewru jest li tylko większa dostępność zawodu do płci obojga, bo przedszkolankiem nikt nie chce być. Dlaczego w takim razie wprowadzono „pisarzę” czy „policjanto”? Czy w ich przypadku chodziło również o negatywne konotacje z płcią? Bzdura.
  • Ostatnie zdanie wyjaśnia właściwie wszystko: „Unless a person’s sex is relevant, do not precede professions, occupations or functions with ‚lady’, ‚woman’ or ‚female’.” Nawet jeśli onet rąbnął się w tłumaczeniu „Miss/Mrs.”, wobec powyższego zdania nie ma to żadnego znaczenia.
  • Tak, ewidentnie zajmuję się pierdołami i niczym w tej chwili nie różnię się od eurourzędników. Obaj w tym momencie tracimy SWÓJ czas i MOJE pieniądze. A ile tego typu spraw nie ujrzało światła dziennego – cholera jedna wie.

Sapienti sat.

6 myśli w temacie “Remis ze wskazaniem na dzyndzlu – appendix.

  1. A tam, akurat nakaz stosowania neutralnych płciowo nazw zawodów teoretycznie nie byłby zły (może w końcu pseudo-feministki by przestały promować durne formy typu „psycholożka”), ale z drugiej strony, nazywać faceta „pielęgniarką” jak w tym dokumencie jest jak dla mnie trochę… chore.

    Polubienie

  2. > ale z drugiej strony, nazywać faceta „pielęgniarką”
    Będziesz ich nazywać „oficerami pielęgniarii/pielęgniarni/pielęgniarystyki” (hm, FF jeszcze się do tego nie przyzwyczaił, ale wyda się stosowne zarządzenie…) 😉

    Polubienie

  3. Tylko, że w języku polskim to nie ma zastosowania (i pewnie w innych językach również), jeżeli napiszesz „sędzia rozstrzygnął” w sytuacji, gdy sędzią jest kobieta to jest to zwykły błąd gramatyczny, a skoro już piszemy „sędzia rozstrzygnęła” można równie dobrze napisać „pani sędzia rozstrzygnęła”, szczególnie, że moim zdaniem brzmi to bardziej zgrabnie od formy bez „pani”.

    Nie ma już nawet co wspominać o zawodach, w których od dawna obie płcie mają udział — wszach nikt nie powie „aktor zagrała” czy nawet „pani aktor zagrała” bez groźby zostania wyśmianym.

    W języku polskim reguły mają zastosowanie w zasadzie jedynie, gdy mowa o zawodzie jako takim, gdzie nie wiadomo, kto dany zawód wykonuje (np. w ogłoszeniu o pracę lub zwrotach pokroju „idź do lekarza”), a tutaj, co by nie uczynić, kobiety będą „poszkodowane”, bo zarówno „policjant” jak i „oficer policji” są rodzaju męskiego.

    Co do pielęgniarki to jest takie słówko jak pielęgniarz.

    Polubienie

  4. > może w końcu pseudo-feministki by przestały promować durne formy typu „psycholożka”

    Akurat, znajdą sobie inny sposób na życie, przecież na tym zarabiają. O proteście brytyjskich feminazistek przeciwko jakże dyskryminującemu „HIStory” słyszał? 😉

    Zwiększenie dostępności do zawodu… niezły bałagan pojęciowy. Jeżeli facet chce być przedszkolanką to niech się stara i wykaże, dlaczego ma dostawać fory tylko dlatego że jest facetem. PRL i punkty za pochodzenie się kłania. Statystyki są nieubłagane i faceci w tej roli sprawują się ogólnie delikatnie mówiąc chujowo. Jeżeli lamcząb chce takie przedszkolanki dla swego dziecka to git ale dlaczego chce tego dla mnie? Łapy precz od moich dzieci z łaski swojej.

    Polubienie

  5. @Przemex: Ja w ogóle dla nikogo nic nie chce. Wypowiedziałem się tylko dlatego, że zrobiono aferę wobec nieistotnego wewnętrznego zarządzenia, które nie zmienia dla nikogo absolutnie nic.
    Twoje dzieci mogę mieć za przedszkolankę kogo tylko chcesz, nic mi do tego. W ogóle nie zamierzam zmieniać świata, a moje poglądy są wyłącznie moimi poglądami i absolutnie nie zależy mi na tym, żeby innych do czegokolwiek przekonywać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s