Zimny wychów potomstwa, cz. XX – jak niefart, to niefart.

Fork podczas pięciu minut śniadania zdążył najpierw ugryźć się w palec, a pół minuty później – w język. Po zakończeniu obowiązkowej porcji ryków kontekstowych wstaje od stołu.

– Proszę nie siadać przy komputerze.
– Dlaczeeeeego?…
– Bo masz dzisiaj pecha, a ja bardzo lubię ten komputer i nie chciałbym, żeby mu się coś stało.
– Czyli co? – dopytuje się ciekawe dziecko. – Nie pozwalasz mi siadać przed komputerem, żebym nie ugryzła się w myszkę?

5 myśli w temacie “Zimny wychów potomstwa, cz. XX – jak niefart, to niefart.

  1. Umiejętność właściwego wnioskowania z wiekiem jest coraz lepsza. Vide moja gimnazjalna siostrzenica ostatnio, po tym, jak pokazałem jej wzór na sumę skończonej ilości wyrazów szeregu arytmetycznego: „Wiesz, Wujek” – wykrzywia nos – „tę matematykę to jednak ktoś mądry wymyślił.” 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s