Dobre poręczne zboczenie nie jest złe.

Paru niedojrzałych czerwonych [czyli zielonych] podostawało u Królowej wyroki za nękanie firm – donosi „Rzepa”. Zwracam uwagę PT lurkerów na sam koniec niusa:

Skazani posługiwali się m.in. takimi metodami jak oskarżanie menedżerów tych firm o pedofilię, grożenie im przez telefon itp.

Pomijając metody nieskazitelnych obrońców środowiska [a u nas pogłoski o wymuszaniu haraczu dla ekologów kwitowane są wciąż pukaniem się w głowę…] wychodzi na to, że pedofilia awansowała do roli zbrodni uniwersalnej; nagród za doszukanie się podobieństw procesów o czary dawniej a oskarżeń o pedofilię dzisiaj nie przewiduję. Może dlatego, że podejrzanych o czary nie zwalniali z lochów ze względu na zły stan zdrowia.

Zapomniana nauka.

Mam na myśli marketing. Dziś po mszy chciałem oddać krew, bo mobilny oddział zmotoryzowanych wampirów zaparkował był koło plebanii i wkleił się na ogłoszenia parafialne [nie oddałem, bo wymagali dowodu tożsamości, którego akurat nie wziąłem]. Przechodząc obok wampirowozu, zerknąłem na burtę samochodu i przestałem się dziwić, czemu honorowe krwiodawstwo napotyka w Polsce na taki mur obojętności. Jak mamy pałać entuzjazmem, skoro krakowski oddział krwiolecznictwa i krwiodawstwa [or sth] mieści się przy ulicy Rzeźniczej?…

Zimny wychów potomstwa, cz. XIX – gdzie popełniliśmy błąd?

Córczyny słowotok, lekko licząc dwudziesty w ciągu ostatniej półgodziny.
– Dziecię, zamilknij dziecko choć na moment, pracowałem i kombinowałem cały tydzień, w domu nie byłem już od jakichś 15 godzin i jestem trochę zmęczony.
– Jak leśny dziadek w starej toalecie?…

Czy PT Lurkerzy znają jakieś metody psychologiczno – dydaktyczne na ukierunkowanie dziecięcej kreatywności?…

Takie rzeczy naprawdę się zdarzają.

Pada mi prąd, gaśnie czajnik, klinuje się drukarka – normalne rzeczy. Na szczęście mam laptopa, i do tego jeszcze podłączonego do upsa.

W drzwiach słyszę kilka sekund później chrobot.

Pochodzę do nich.

W skrzynce pocztowej, zamocowanej na drzwiach – wrzucona przed chwilką reklamówka firmy APS.

Geniusze reklamy kontekstowej, powiadam.

O konsekwencjach opalenizny zimą.

Flaga UE została spalona – donosi łonet. To akt wandalizmu – najeża się mainstream. Co za kretyni z tych prowokatorów. Zamiast palić, było wsadzić ją w jakimś talkshow w psie g***o. W porównaniu ze spaleniem – same zalety: bardziej medialnie, zwróciłoby uwagę na jakiśtam problem [coś by się wymyśliło] i z miejsca przysporzyłoby pomysłowi zwolenników wśród pozbawionej archaicznych przesądów tamtejszej ćwierćinteligencji. No i na pewno feedback unijny byłby żaden – a tak póki co nie wiadomo.

Zamykamy!

Arkadiusz Łygas został skazany na 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata za rozpowszechnianie szesnastowiecznej modlitwy o nawrócenie i zbawienie Żydów. JKM, który pamięta tę modlitwę zauważa primo, że można ją było odmawiać nawet w stanie wojennym [a i ja kojarzę ją – lub jakąś bardzo podobną – z liturgii iirc Wielkiego Piątku z czasów, kiedy Kościół nie zsoborowiał jeszcze do reszty], a secundo – pyta, czy karane będzie również odmawianie modlitwy w intencji potępienia Żydów. Więcej na blogu Maruchy. Kol. Pyclik, będziesz łaskaw przedstawić tendencje w orzecznictwie? 😉