Z bloga JKM.

16 lat temu byłem członkiem Komisji Obrony Narodowej Sejmu. Obradowaliśmy nad nową ustawą o wojsku. Na sali było ze 40 posłów, drugie tyle generałów, pułkowników i majorów oraz trzecie tyle ekspertów wszelkiej maści – plus dziennikarze. Trwała w najlepsze dyskusja nad tak ważnymi sprawami jak liczba v-ministrów oraz kolor rogatywek – a ja czytałem sobie ustawę. W pewnym momencie poprosiłem o głos – i spytałem:„Przepraszam bardzo – powiedzmy, że jutro napada na nas Czeczenia (wojna w Czeczenii rozpoczęła się w 1994; to czysty przypadek, że użyłem nazwy tego akurat kraju): kto dowodzi wojskiem?
I, proszę sobie wyobrazić, z sali padły cztery różne odpowiedzi (Prezydent, minister ON, Szef Sztabu, najstarszy rangą i stażem generał w czynnej służbie…)!
Jest dla każdego oczywistym, ze Sejm proponujący takie ustawy składa się w większości albo z debilów, albo z agentów sąsiednich mocarstw. Podejrzewam przewagę tych ostatnich.

Życzę Państwu miłej niedzieli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s