Dno się obrywa.

Dawno, dawno temu zdarzyło się coś nam wziąć na kredyt. Od tego czasu spamerzy przesyłają nam non stop jakieś swoje śmieci.

Ostatnia przesyłka dotyczy kredytu 0%. Wszyscy oczywiście wiemy, że takie kredyty występują tylko w bajkach i lewicowym programie gospodarczym [co na jedno wychodzi], RRSO waha się w okolicach 25%, ale byłem ciekaw [ciekawością naukowca próbującego zbadać nowego chrabąszcza], czym próbują zamaskować to 0%. Tak z czystej ciekawości. Okazuje się, że nie maskują NICZYM. Wzięli i napisali 0%, na drugiej stronie dali kalkulację kredytu, a pod spodem RRSO. A na górze 1/3 strony zajmuje jakiś śmiszny zielony ludek trzymający wielkie zero. A skoro takie akcje ulotkowe [stanowczo protestuję przeciw nazywaniu tego czegoś marketingiem czy reklamą!] mają sens, bo i efekt pewnie niezerowy… może wreszcie czas na starość pozbyć się głupich skrupułów i zacząć doić kasę z nieprędkich w rozumie?

Spóźnione, ale zanotowane.

Bo chyba umknęło, a nawet jeśli nie, to będziemy mieć linka do kolejnych daremnych flejmów: Tusk płentujący, że tylko facet bez prawa jazdy może wydawać pieniądze na fotoradary, zamiast na drogi [przy okazji powiedział coś jeszcze o kontroli obywateli, no ale wypominanie czegoś takiego leaderowi partii liberalnej to już byłoby czystej wody grubiaństwo, żeby nie rzec chamstwo!], i PO w działaniu, czyli jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, względnie o tym, jak to kampania wyborcza po raz kolejny rządzi się swoimi prawami, względnie o tym, że bandyckie wydawanie kasy na fotoradary nie było jednak takim głupim pomysłem, jeśli się dobrze przyjrzeć.

Snapshot porannokawusiowy.

Przestańcie mnie rozśmieszać tekstami, że wtopa Pekao to faktyczna wtopa. Darujcie sobie stwierdzenia, że to zamach na ustawę o ochronie danych osobowych…

cały hyr dokoła tej sprawy to zmasowana akcja połączonego pijaru goldenline i linkedIna, próbujących zniszczyć w zarodku wykluwającą się konkurencję, o!

A już tak zupełnie mimochodem: do poziomu gruntu sprowadziło mnie przeczytane wczora z wieczora gdzieś pytanie na Koniecznym blogu: „Co muszę wpisać w google, żeby sprawdzić stan swojego konta w Pekao?”

Ratyfikacja? Jaka ***** ratyfikacja?

Prezydent Lech Kaczyński zapewnił po rozmowie z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, że Polska nie będzie przeszkodą w procesie ratyfikacji unijnego Traktatu Lizbońskiego.< [źródło].

Przepraszam, jakiej ratyfikacji, jakiego traktatu? Tego, który po uwaleniu go przez Irlandię miał stać się kawałkiem papieru toaletowego? Nic z tego nie rozumiem. A to najpewniej oznacza to, że „demokraci” z Brukseli wypięli się na wcześniejsze deklaracje, ustalenia i założenia. Pacta sund servanda… ktoś jeszcze w Europie pamięta, co to znaczy?

Jeśli ten Traktat przejdzie jakimiś mykami prawnymi, to naprawdę nie wiem, co musi się jeszcze stać, żeby nieprzekonani uwierzyli w rodzący się eurototalitaryzm.