Lewa noga, bój się bloga.

W zasadzie trzeba było ciężkiej naiwności, żeby sądzić, że faszyzująca UE pozostawi w spokoju Internet. I zaczyna się – PE bierze się za anonimowych bloggerów. Na razie cichutko i powoli. Ale zawsze się tak zaczyna. Z pewnością integracja nabierze tempa, kiedy eurosocjaliści pozbędą się mniejszych ugrupowań i będą mieli wolną [a przynajmniej wolniejszą] rękę do robienia wynalazków, które ktoś za paręnaście lat określi frazą „błędów i wypaczeń” i nad którą jak zwykle wszyscy przejdą do porządku dziennego. Wpis z gatunku tych bezzasadnych – kto chce wiedzieć, to wie swoje, a kto nie chce, tego nie przekonają nawet chłopcy o twarzach ziemniaczanych ani bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach.

Zupełnie na marginesie i jeszcze raz pragnę zwrócić uwagę PT Lurkerów na frakcję pani europoseł – nie, to nie są Kaczyńscy, to nie jest żadna „faszyzująca prawica” [abstrahując od nonsensu takiej zbitki słownej”], tylko _socjaliści_. Żeby mi tu nikt za uszami nie ględził o hołubionej przez lewicę wolności słowa.

13 myśli w temacie “Lewa noga, bój się bloga.

  1. Ja czekam na monarchię. I póki co poświęcam czas na fajniejsze i ciekawsze sprawy niż śledzenie co tam Okupant lokalny i Okupant z Brukseli kombinują, i tak nie mam na to wpływu. Demokracja to namaszczona bzdura, kompletna fikcja. Ja się do nich nie przyznaję, to nie jest moja władza w takim sensie, jak się nie jest jakimś tam obywatelem, czyli ofiarą do wydojenia, tylko poddanym Jego/Jej Królewskiej Mości. Nawiasem mówiąc, to to wiele z krajów UE to monarchie – jak się skończy demokratyczna zabawa w państwo, to będą mieli dużo łatwiej powrócić do normy.

    Polubienie

  2. Ależ to kompletny nonsens i zapewne nie przejdzie. Kolejna wiadomość z cyklu "Ograniczamy wolność słowa".

    Oni powinni docenić blogosferą za obiektywizm i niezależność i trzeba im to uświadomić.

    Polubienie

  3. Prawda w oczy kuje?
    Mnie zaciekawił ostani akapit:
    "Blogi stały się popularne dopiero w ciągu ostatnich kilku lat. Największy zbiór blogów w Polsce posiada Onet.pl – w tym blogi znanych polityków."
    Co za kryptoreklama 😀 Niestety ilość nie znaczy jakość 😉

    Polubienie

  4. Powiem wam tylko jedno: jeśli ten czerwony kołchoz nie rozpiździ się póki na to czas, to chyba na stare lata okres PRL będę wspominał jako czasy liberalizmu i pluralizmu…

    Polubienie

  5. Stanowisko Parlamentu Europejskiego:

    "…mając na uwadze, że choć blogi internetowe stają się coraz powszechniejszym środkiem autoekspresji zarówno osób zawodowo związanych z mediami, jak i osób prywatnych, status ich autorów i wydawców, w tym ich status prawny, nie jest określony ani wyjaśniony czytelnikom takiego blogu, co powoduje niepewność co do bezstronności, rzetelności, ochrony źródeł, stosowania kodeksów etycznych i podziału odpowiedzialności w przypadku pozwów sądowych,
    (…)
    proponuje wyjaśnienie statusu – prawnego czy nie – blogów internetowych i zachęca do ich dobrowolnego oznaczania stosownie do zawodowej i finansowej odpowiedzialności i interesów autorów i wydawców;"

    Uzasadnienie:

    "Zaleca się wyjaśnienie prawnego statusu różnych kategorii autorów i wydawców blogów internetowych, jak również ujawnienie interesów i dobrowolne oznaczanie tych blogów. W sprawozdaniu odnotowuje się coraz powszechniejsze wykorzystywanie w komercyjnych publikacjach – za symboliczną opłatą – treści tworzonych przez użytkowników oraz wynikające stąd kwestie z zakresu prywatności i konkurencyjności. Zaleca się wynagradzanie osób zawodowo niezwiązanych z mediami stosownie do wartości handlowej ich dzieła oraz korzystanie z kodeksów etycznych do ochrony sfery prywatnej obywateli i osób publicznych.
    (…)"

    Te zalecenia to naprawdę potworny faszyzm! Nawet Mussolini (nie mówiąc o hołubionym przez prawicowców Franco) nie cenzurował internetu! A UE, wzorem "komunistów" z Chin chce to zrobić! Lewacy atakują!

    Cytaty za Vaglą: http://prawo.vagla.pl/node/7951 (polecam).

    Poza tym lewica nie ma przewagi w europarlamencie.

    Polubienie

  6. Moment. Zastanówmy się nad sensownością takiego uzasadnienia. Jakby nie było, wszystko zmierza do odebrania anonimowości bloggerom, co w erze nacisków na polityczną poprawność jest działaniem niebezpiecznym.
    Lewica nie ma przewagi? Zależy, co pod tym pojęciem rozumiemy…

    Polubienie

  7. Po pierwsze, mowa jest o dobrowolnym znakowaniu. Po drugie, naprawdę polecam notkę u Vagli (i przynajmniej część znajdujących się tam linków), to się wyjaśni, jakie problemy stwarza "anonimowość" (cudzysłów wszak każdego niemal można w praktyce wyśledzić) w sieci. Po trzecie, nie mam pojęcia co ma do tego polityczna poprawność. Boisz się, że po dodaniu na blogu hasła "jestem osobą prywatną, nikt za mną nie stoi" nie będziesz mógł napisać, że (przykładowo, nie wiem, czy to prawda) wkurzają Cię Murzyni w amerykańskich filmach?

    Grunt, że przynależność frakcyjna cytowanej na Onecie eurodeputowanej nie ma większego znaczenia, bo jeśli parlament to przegłosował, to musiało być co najmniej poparcie liberałów albo chadeków.

    Polubienie

  8. Abstrahując od kwestii politpoprawności, takie rzeczy – poza przypadkami kryminalnymi – rozwiąże wolny rynek. Każdy pracuje na swoją markę; nikt nie stał za blogami technicznymi, a nawet jeśli, to świadomość tego, że o danej działce pisze imię i nazwisko, a nie nick, nie zmienia chyba niczego. Albo się nie znam. Albo – jeśli zmienia – to tylko w pierwszym momencie.

    Z drugiej strony – skoro wszystko ma być oparte na zasadach dobrowolności, to po cholerę cały ten hyr i opieranie sprawy o PE?

    Z trzeciej strony – jak w czymś takim umieścić np. autora HGW Watch? Bo teoria teorią, ale bonmot Dzierżyńskiego o dopasowaniu paragrafu do człowieka nie straciła na aktualności. Nie wyobrażam sobie, żeby autor owego GHW, że się tego czepię, po ujawnieniu swojego imienia i nazwiska zachował pracę i w spokoju dalej publikował swoje "szkalujące materiały". Anonimowość bloggerów w Chinach jest fajna i buduje zalążki podmiotowego społeczeństwa, ale w UE już godzi w etykę i szkaluje. Ciekawe.

    Polubienie

  9. Przemex -> No tak, jak się uważa, że UPR jest jedyną prawdziwą prawicą, to i chadecy, i liberałowie z PE są lewicą. Whatever.

    Torero -> Nie widzę problemu z HGW Watch. Przecież w inicjatywie parlamentu nie chodzi o to, żeby każdy podawał swoje prawdziwe imię i nazwisko, miejsce zatrudnienia itp. Publikując w prasie możesz przecież być co najmniej równie anonimowy (z lewackiego podwórka np. rubryka "Notes dyplomatyczny" z "Przeglądu") – nie o to w tym chodzi, jak mi się zdaje.

    Polubienie

  10. Chadecja to chyba zawsze lewica, praktyka pokazuje, ino chrześcijańska. Z przymrużeniem oka, zwykle, bo do aborcji stosunek mają różny.

    A ci liberałowie to tacy jak Lepper – wolny rynek tak, ale nie bez kontroli! ;]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s