Z pamiętnika ojca małej Polgarówny.

Progenitura przyszła do mnie i zażyczyła sobie bycia przeszkoloną w temacie zasad gry w szachy. Usiadła, wysłuchała, dała mi szewskiego mata i umówiliśmy się na jutro. Dalej chce być szkolona, co przy jej słomianym zapale – odziedziczonym zresztą po ojcu – wydaje się mocno zastanawiające. Drugie dziecko wyuczymy na brydżystę, a trzecie na karatekę.

2 myśli w temacie “Z pamiętnika ojca małej Polgarówny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s