Traumatyczne ścinki miedzypokoleniowe.

Ja nie wiem. W czasach, kiedy byłem mały [i kiedy w domu była taka bieda, że do zabawy mieliśmy jedno ziarenko piasku, a tęcza nad wioską była czarno – biała], nasze zabawy były chyba normalne. Czterech pancernych, piłka nożna, w chowanego [w chowanego bawiliśmy się do czasu, kiedy kolega biegnąc do kryjówki nie złapał wirażu i lecąc ślizgiem na krowim łajnie przyozdobił sobie całą nogawkę – do tej pory nie wiem, jak on to zrobił; zresztą wtedy nikt na to nie patrzył uważnie, bo wszyscy byli zajęci kontrolą własnych pęcherzy, żeby w gacie nie popuścić za dużo ze śmiechu]… Generalnie było normalnie.

* * *

Ale jakoś nigdy nie przyszło nam do głowy, żeby bawić się w panią, koleżankę pani i wyprowadzaną na spacer jaszczurkę.

* * *

Ani w panią, męża pani, koleżankę pani, męża koleżanki pani i potrawkę. Ostatnia osoba jest w trakcie zabawy jedzona. Na niby… przynajmniej na razie.

* * *

Ani w kogoś, komu nagle zmarła matka. W to akurat, dzięki Bogu nie bawi się córa.

* * *

Ta ostatnia zabawa chyba jest popularna od dość dawna, bowiem dzisiaj usłyszałem historię z życia wziętą, jak to psycholog szkolny w odpowiedzi na pytanie, jak czuje się chłopak, któremu nagle zmarł ojciec, odpowiedziała z uśmiechem, że według niej chłopak okres żałoby znosi bez żadnych odchyleń. Wychodzi na to, że łebscy psycholodzy albo siedzą w pierdlu za pedofilię, albo wyjechali do Irlandii. Podobnie, jak stolarze. Ciołek, dorabiający nam meble na podstawie dostarczonych drzwi, spieprzył wszystko, co było do spieprzenia: kolor [co jeszcze rozumiem, bejcę podobno b. ciężko jest dobrać], ale również frez, styl, ułożenie rattanu. Mając dostarczony wzór, nie spieprzył tylko wymiaru. Stolarz, u którego robiliśmy poprzednie meble i z których jesteśmy naprawdę zadowoleni, z braku kasy przebranżowił się na hotelarza.

* * *

Życie znowu mnie przerasta. A ja nie mogę z tym nic zrobić.

2 myśli w temacie “Traumatyczne ścinki miedzypokoleniowe.

  1. Z zabawami to chyba jest tak, że kiedyś trzeba było bardziej uruchamiać wyobraźnię. Dziś zabawki to prawie real, i dla niektórych realem się staje.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s