Nagły atak weny.

Nie patrzcie tak na mnie. Naprawdę nie tracę czasu na wymyślanie takich głupot. Po prostu przyszło to znienacka i żal było nie zanotować. Początek oczywiście nie mój, Wasze dzieci uczą się go w przedszkolach.

W pokoiku
na stoliku
stało mleczko
i jajeczko.

Przyszedł kotek
wypił mleczko
a ogonkiem
stłukł jajeczko.

Przyszła mama
kotka zbiła
i karteczkę
zostawiła.

Przyszedł tatuś
kartkę złożył
a mamusię
wychędożył.

7 myśli w temacie “Nagły atak weny.

  1. Napisałem, że nie jest mój początek. Ściśle rzecz biorąc, moja jest druga połowa bez dwóch linijek [fakt faktem, to mniej, niż pół, ale tylko 12.5% mniej; jeśli ktoś liczył wersy, przepraszam :)]. Istnieje ugrzeczniona, oryginalna wersja, którą ja znam tak: …przyszła mama / kotka zbiła / a skorupki wyrzuciła / przyszedł tata / kotka schował / a mamusię pocałował. Nigdzie nie pisałem, że to nie jest pastisz 🙂

    Polubienie

  2. A do tego nie mogę się już odnieść. Wpłynęło mi to na zwoje dzisiaj, kiedy byłem offline i nic nie wiem o ew. inspiracjach. Dasz URLa, jakkolwiek skonkretyzujesz – postaram się do tego jakoś odnieść.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s