Mozilla odchodzi od współpracy z Google.

Baker jest optymistką wierząc, że Mozilla poradzi sobie bez dofinansowania z Google. „Są także inne sposoby na zarabiania na przeglądarce. Musimy zdywersyfikować źródła naszych przychodów. Kluczem jest tylko znalezienie właściwego modelu biznesowego” – powiedziała.

Źródło.

Czyli tłumacząc z biznesowego na nasze, na razie ni du du nie mamy koncepcji, skąd wziąć szmal, ale coś się chyba wymyśli. Wiem, że coś trzeba było komuś tam odpowiedzieć, ale fraza o tym, że wszystko fąfastycznie, tylko musimy znaleźć model biznesowy, działa na mnie mniej więcej tak, jak stwierdzenie, że mamy już szafkę na buty do przedpokoju i zostało nam jeszcze tylko kupno dwustumetrowej willii na Woli Justowskiej.

Blogozagadka.

Mało kto pamięta dziś rządy Kongresu Liberalno-Demokratycznego w 1990 roku. Rządzili rok – co wystarczyło, by poparcie dla kapitalizmu, liberalizmu i wolnego rynku spadło czterokrotnie. PiS potrzebował aż dwóch lat, by skompromitować takie idee, jak patriotyzm, walka z korupcja, sprawiedliwość…

Co teraz skompromituje PO?
z bloga JKM

A coś jeszcze zostało? Bo jednorazowego ataku na frekwencję pod wpływem fałszywych proroków ideą bym nie nazwał.

Trzy snapshoty.

Podczytuję oberwątek o śmierci niedźwiedzia, rzucając od czasu do czasu dezorganizującymi komentarzami, bo w obliczu inwazji onetu nie mam zasobów organicznych do polemiki merytorycznej.

* * *

Szykowane wczora z wieczora tiramisu rozłazi mi się do salaterki, miast dać się kroić, ale mi i gościom smakuje. Żona dyskretnie milczy. Mam pomysł na kilka upgradów i być może kiedyś powtórzę to dla własnej satysfakcji, bo potrawka, gdzie samo mascarpone kosztuje dychę, jakoś mi kieszeni nie kręci.

* * *

Robię stronę internetową. 15″ to kuźwa jednak zdecydowanie za mało, nawet jeśli to LCD. Trzeba zakombinować skądś drugi monitor.

Nie przychodzi baba do lekarza…

… bo ją w międzyczasie szlag trafił.

Mam skierowanie na badanie specjalistyczne. Dzwonię po szpitalach, żeby ustalić termin badania.

Pierwszy szpital daje mi termin na grudzień.
Drugi szpital twierdzi, że nie zrobi mi badania, tylko najpierw muszę się iść przebadać do nich, żeby stwierdzili, czy to badanie jest mi w ogóle potrzebne.
Do następnych szpitali chwilowo nie mam siły dzwonić, bo biust mi opadł.
Wspomniany zabieg robi ponoć jeden zakład prywatny, ale rejestrator wyznał mi w skrytości ducha, że nie poleca, naprawdę nie poleca, bo mieli już kilka takich przypadków, że im się wyniki badań rozjechały.

Niech żyje polska służba zdrowia. Na własny koszt!