Ścinki

Czytam Boginię z labradoru Lewandowskiego. Mocno na raty, bo właśnie przemija mi [chyba] postać tego świata, a i w roboty kupa wykracza poza standardowe 8h, ale i tak robi wrażenie. Autor Noteki z powodzeniem uprawia polskofantastyczną odmianę powieści erudycyjnej a’la Umberto Eco z tą różnicą, że przy Lewandowskim trzeba wykazywać się nie tyle znajomością sefirotów czy detali stroju wieśniaczego z północno wschodniej Brabancji z nocy z 15 na 16 stycznia 1540 r., ile współczesnej fizyki czy systemów filozoficznych. W Bogini tego rodzaju zabaw jest nieco mniej, ale czyta się i tak wyśmienicie. Sanacyjna Polska, Wieniawa, okultyści, kresowiacy, zuluskie włócznie i trupy, cud miód orzeszki.

* * *

Orędownikom geni.com polecam ostatnie głosy krytyczne na psg. Dalej uważam, że nie nadaje się toto do poważnych zastosowań, ale świętej wojny toczyć nie zamierzam.

* * *

Jak wspomniałem, gloria mundi właśnie mi chyba transit, a mi się chce spać, jak zwykle bywa przy [prawdopodobnych] przełomach. Mam nadzieję, że choć na weekend zobaczę Martę.

* * *

Przygarść porad Wujka Dobra Rada: noclegi w sezonie należy załatwiać wcześniej, niż tydzień przed planowaną labą. I nigdy nie nosić samemu drukarki LaserJet 5M. Bo jest nierządniczo ciężka, a potem plecy bolą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s