Lajtowo.

Chyba pierwszy raz od wielu razy podczas najbliższej wizyty w pieleszach nie kiwnę genealogicznym palcem ni du du. Powód: wengi wengi nieprzetworzonych materiałów, czekających w kolejce do przetworzenia. A po co mam zwiększać entropię tamże, skoro ciężko mi jest ujarzmić chaos materiałowy nawet wśród tego, co mam? Na przykład dalej nie mam pomysłu na system do referencji odnośników ze zdjęć źródłowych do wykorzystanych w GRAMPSie modyfikacji i vice versa. Jest jednakowoż pewien skutek uboczny, podczas prób [nieudanych] ujarzmienia chaosu stwierdzam z nieopisaną radością, że pod moim Feistym działa w zasadzie wszystek sprzęt, jaki posiadam, włączając w to skaziczny skaner [co było do przewidzenia] i czytnik kart [co było do przewidzenia już nieco mniej]. Z przeróżnych bźdźiągw korci mnie instalacja Beryla, acz nie jest to priorytet, bo takie bajery – poza stroną czysto estetyczną – nie pociągają mnie w bieżącej pracy ani trochę.

* * *

Idzie zmiana pogody, bo łeb mi pęka. A na dodatek na dniach chyba jeszcze jakiś deadline z „Histmaga”. Nietopsz.

Jedna myśl w temacie “Lajtowo.

  1. > A po co mam zwiększać entropię tamże, skoro ciężko mi jest ujarzmić chaos materiałowy nawet wśród tego, co mam?

    Bo ilość przechodzi w jakość! 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s