Niedziela.

Ten weekend mija mi wyjątkowo lelawo. Z badań archiwalnych – porażka; na szczęście, żeby nie zmitrężyć czasu do końca obfotografowałem zaległe dokumenty, bo ostatnim razem cyfrówce skończył się prąd. I prawie nic więcej, poza udowodnionym przypadkiem ubytku przodków i kolejnej (pra)babce z kosmosu nie figurującej w aktach urodzenia mimo, że w akcie ślubu wpisana jest jako XXXXXXXX nata. Im bardziej rozrasta mi się baza, tym bardziej w GRAMPSie brakuje mi narzędzia do zorganizowanego zarządzania notatkami – kierunki poszukiwań, numery domów, itepe. Sama możliwość ustawienia flagi ToDo jakoś mnie nie przekonuje.

* * *

Zamiast Moonrakera – nocne konsultacje. Nie mam już nawet sił kląć, o wyrzutach sumienia za nieświętowanie niedzieli nie wspominając. Ostrość na urlop.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s