Wieczorem przed komputorem.

Ostatni weekend minął mi nader kulturalnie. Aż się dziwię.

* * *

Doczytany Pilipiuk, Czerwona gorączka. Cholernie nierówne – obok opowiadań wgniatających w fotel niestety wengi wengi wierszówki. Generalnie nie polecam – acz niewykluczone, że moje nim znużenie bierze się w dużej mierze z ogólnego zmęczenia materiału.

* * *

Przeczytane w jeden dzień Anioły chaosu z osobistą dedykacją Mastertona. Bez wątpienia największą zaletą tej książki jest osobista dedykacja Mastertona. Zdecydowanie lepiej wychodzą mu horrory.

* * *

Co ja jestem dzisiaj taki zgryźliwy?…

* * *

Obejrzane Requiem dla snu. Po gwiazdkach będę spoilerował. Zostaliście ostrzeżeni.

* * *

Ciekawe, czy ktokolwiek z apologetów tego filmu zauważył, że można go odbierać jako pochwałę liberalizacji narkotyków? Popatrzmy – cztery postaci. Kobieta, która ląduje na ichniejszym OIOMie przez nadużycie tabletek. Chłopak, któremu amputowali rękę przez wkłucia. Jego dziewczyna, która k***i się na głodzie. Jego przyjaciel, który kończy w pudle. Poza matką – której liberalizacja narkotyków ani by nie zaszkodziła, ani nie pomogła – pozostała trójka wyszłaby na liberalizacji jak najlepiej. Dziewczę nie musiałoby strugać strusia jakiemuś białemu inaczej, bo po prostu odwiedziłoby dragstora i po sprawie, dealer nie trafiłby do pudła, bo i za co? [o ile w ogóle wziąłby się za dealerkę, na której wówczas byłaby dużo mniejsza przebitka], a chłopię z amputowaną ręką brałoby dragi w jakiś bardziej cywilizowany sposób. Swoją drogą, tytuł wyjątkowo pretensjonalny.

* * *

Żeby tak mi się chciało, jak mi się nie chce.

Jedna myśl w temacie “Wieczorem przed komputorem.

  1. > Poza matką – której liberalizacja narkotyków ani by nie zaszkodziła, ani nie pomogła – pozostała trójka wyszłaby na liberalizacji jak najlepiej.

    Matce prawdopodobnie także wyszłoby to na dobre. Liberalizacja prawa antynarkotykowego musi iść w parze ze zmianami w ubezpieczeniu zdrowotnym, to oczywiste (kto jak kto ale Amerykanie umieją liczyć) – wyższe ryzyko = wyższa składka. A nic tak nie wpływa na postawy jak rachunek za skutki własnego zachowania. Ale to tylko przypuszczenie, poza tym nie każdy działa racjonalnie, wiadomo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s