Pierwsze śliwki robaczywki, aka RTFM!

Jak już pisałem, kończę z zestawami do samodzielnego montażu i biorę się za przepisy from scratch. Do rzeczy, która łaziła za mną już od dwóch tygodni, dodałem wg przepisu 2 łyżki powidła śliwkowego [czy też powideł śliwkowych, jak by chcieli PT Panowie Puryści*]. Zamieszałem, zrobiłem, co trza, włożyłem do piekarnika. Mocniej odgiąłem zgięcie książki, gdzie był przepis, i przed 2 łyżki powidła śliwkowego zobaczyłem szklanka i . By to szlag, ciekawe, czy i ewentualnie co z tego wyjdzie.

* Update: „Dwie chwile szczęścia”, czy „dwie chwile szczęść”, cwaniaczki? 😉

4 myśli w temacie “Pierwsze śliwki robaczywki, aka RTFM!

  1. Wiesz, klisu, wszystko to dlatego, że "śliwka w tym roku wyjątkowo obrodziła" :-))
    Mnie też coś trafia jak widzę skrzynkę *gruszek*, a chłop za ladą mówi, źe gruszka kosztuje 4.50… "Jedna?" się pytam?!?
    Tak to sie ludziom robi jak za dużo TV oglądają ;->

    Polubienie

  2. Synowi bogatego bankiera swatają odpowiednią partię.
    Młodzieniec nie ma zbytniej ochoty do ożenku, atoli ulegając namowom stroskanych rodziców udaje się do małego galicyjskiego miasteczka na tak zwane "oględziny" przyszłej małżonki.
    Po sutym obiedzie i krótkiej pogawędce sam na sam, młodzieniec zwierza się ojcu panny, że nie zamierza kupować kota w worku – słowem:
    chciałby ją obejrzeć w stroju Ewy.
    To bezczelne żądanie stoi w jaskrawej kolizji z rygorami obyczajowo-moralnymi, ale małomiasteczkowemu bogaczowi bardzo zależy na skoligaceniu się z rodziną bankiera.
    Na rozkaz ojca dziewczyna przechodzi do sypialni, gdzie szybko pozbywa się sukienki, górnej i dolnej garderoby. Za nią wkrada się oblubieniec. Po dziesięciu minutach zniecierpliwiony tata zapytuje:
    – Nu?!
    Młodzieniec z gestem wyrażającym ubolewanie:
    – Nos mi się nie podoba …

    Tak, to jest częściowa odpowiedź na pewne komentarze 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s