Ludzie…

, którzy proszą i błagają o rzeczy na przedwczoraj, wydzwaniają za tobą, obiecując marchewkowe góry i chowając za plecami najstraszliwsze kije. Ludzie, którzy – kiedy już zdążysz wywrócić tygodniowe plany na nice, przewrócić kołami do góry najambitniejsze zamierzenia i zrobić, o co cię proszą – z lekkim sercem oświadczają, że sprawa może poczekać, albo nie oświadczają nic, tylko czekają na twoje niespokojne telefony odpowiadając, że wszystko w porządku, tylko nie mieli czasu na to zerknąć. Nienawidzę takich.

Jedna myśl w temacie “Ludzie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s