12 myśli w temacie “Shit happens.

  1. To co, jak ktoś sobie nie życzy to nie wolno o nim pisać?

    Można złożyć protest jeśli się pisze rzeczy nieprawdziwe lub uzyskać sądownie zakaz pisania. Tak ZTCP zrobiła Górniakowa w sprawie artykułów o sobie w Fakcie bądź Super Expressie.

    Polubienie

  2. Pisać o kimś wolno. Nie wolno preparować wywiadu z urywków wypowiedzi opublikowanych gdzie indziej. Nie dość, że tak można z łatwością zrobić z zająca wielbłąda, to jeszcze oszukuje się czytelników – to jest kwestia elementarnej dziennikarskiej uczciwości. Już wspomnę (bo to mocno kontrowersyjny przepis) o tym, że w Polsce dziennikarz jest prawnie zobowiązany do umożliwienia autoryzacji wywiadu.

    Polubienie

  3. A dlaczego nie można preparować wywiadu z urywków? Jest na to jakaś podstawa prawna, bo nie znam się na prawie prasowym? Natomiast nt. oszukiwania czytelników to przecież nigdzie nie jest napisane, że to autentyczny wywiad. Autorzy tłumaczą przecież, że to tylko montaż.

    Polubienie

  4. Uwierz, mam pewne doświadczenie odnośnie tego, jak uważnie czytają tego typu rzeczy internauci i mogę Cię zapewnić, że to nie jest widoczne miejsce. W pytaniu chodziło mi jednak o papierowe wydanie GW.

    Zresztą nawet ze stosowną informacją tekst jest bardzo wątpliwy pod względem etycznym. Zaczerpnięcie cytatów z innego źródła niemal automatycznie zmniejsza wiarygodność. Ich wyrwanie z kontekstu i wstawienie w nowy, takoż. Prawdopodobnie pytania są autorstwa dziennikarzy GW, co oznacza, że mamy do czynienia z sytuacją, w której słowa ojca Rydzyka mogą być odpowiedzią na coś kompletnie innego. Zwykły czytelnik znajduje się przy tym w sytuacji, w której nie ma praktycznie możliwości weryfikacji wypowiedzi.

    Spreparowany wywiad jest więc całkowicie niemal pozbawiony wartości związanej z poznaniem rzeczywistych poglądów ojca dyrektora, a niestety zachowuje pewną (i to wcale niemałą, jak znam życie) siłę oddziaływania na ludzkie umysły, nie nawykłe do nazbyt krytycznego patrzenia na to, co czytają. Gdybyż chociaż "wywiad" miał być tekstem satyrycznym, może przymknąłbym oko, a tak…

    Polubienie

  5. Głupota ogromna. Można krytykować, spierać się i ośmieszać, ale zabraniać takiego pisania nie wolno (Ojciec Rydzyk może iść do sądu). A jeśli istnieje prawo umożliwiające zabronienie to należy je zmienić. Wolna prasa przede wszystkim. Dzięki wolnej prasie mamy i RM i GW i Leszka Bubla i Fakty i Mity.

    Polubienie

  6. W Polsce nie ma wolności słowa – SE nie może pisać o Górniak, Gazeta Polska o kimś też nie może (nie pomnę o kim), Michalkiewicz jest antysemitą a wszechmłoty faszystami.

    Polubienie

  7. Ja powiem tak: nie wiedziałem że jest to spreparowany wywiad, a czytałem go na sieci. Rozumiem dobrze, że w praktyce dziennikarskiej takie konstruowanie "wywiadów" jest częstą praktyką, z przeróżnych powodów. Jednocześnie czuję, że wyborcza posunęła się za daleko, o. Rydzyk jest człowiekiem, który posługuje się specyficznym językiem (nie żebym go lubiał, broń mnie borze).

    Miałbym podobny problem, często ze mnie ludzie się śmieją w projekcie że ćpam, czy coś, bo rzucam często na ircu, czy listach, niespodziewane, dziwne, czasem trochę wystające za granice kulturowej normy, teksty, z reguły wywołujące sporo śmiechu. I teraz np. pytał się mnie kiedyś ostatnio pracodawca czy naprawdę ćpam, bo czytał na listach. Otóż nie ćpam, nigdy nie ćpałem i nie zamierzam, ale zdaję sobie sprawę, że na podstawie moich publicznych wypowiedzi można zrobić naprawdę ładny wywiad ze mną, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a pokazuje mnie w cholernie dziwnym świetle.

    Mam wrażenie, że z ojcem R. jest podobnie, wątpie, żeby połowa tych tekstów, które się jemu przypisuje były używane przez niego dokładnie w tym znaczeniu, jakie implikuje kontekst w jakim się je publikuje. Może to nie jest pierwszy chrześcijanin III RP, ale wszystko można przeinaczyć takim se montażem.

    Co więcej uważam, że zarówno Ja jak i Rydzyk i jak wszyscy inni, mamy cholerne prawo posługiwać się językiem tak niejednoznacznie, z dystansem do tego kim naprawdę jesteśmy (vide ćpanie z którego sam się nabijałem na listach i przyznawałem że mój dobry towar to kurz z serwerów irc). A mamy prawo bo posługujemy się nim w community, które nas rozumie i tyle. Wypowiedzi takich nie można bezsensownie wybierać i pakować w wywiady dla ludzi spoza community bo to będzie sieczka, nie mająca nic wspólnego z prawdą.

    To tyle 🙂 Przepraszam kolejnego właściciela joga, że pisze u niego, a nie u siebie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s