Prawica, lewica, chiromancja, srututucja i wilkołacja.

SLD chce zgłosić projekt, w myśl którego klaps dla dziecka skutkowałby pięcioma latami więzienia.

I dlatego właśnie – między innymi – nie znoszę lewicy i lewactwa. Blokowanie Marszów Równości czy innych takich wzrusza mnie szczerze mówiąc niespecjalnie, bo nie planuję przechrzczenia się na mniejszość. Tak samo, jak niczym ognia będę unikał zostania bezrobotnym, menelem, leniem, outsiderem czy innym pupilkiem systemu. Lewackie pomysły wzruszają mnie mocno, ponieważ godzą w sporą część tego, co odbieram jako archetyp człowieka porządnego – heteroseksualnego męża i ojca, próbującego różnymi dziwnymi metodami nie korzystać z państwowego cyca i w miarę samodzielnie utrzymać się przy życiu. Dla lewactwa byłem, jestem i będę wrogiem publicznym numer jeden, któremu nie pozwala wychować się dziecka [poprzez przymus szkolny i powyższe wynalazki], każe się patrzeć na publiczne manifestacje czegoś, co jeszcze do niedawna ogół [zanim mu zakazano] nazywał po prostu ohydą, i łupi na każdym kroku poprzez zabieranie w podatkach tego, czego nie zabrało się poprzednimi podatkami. FUCK. Jeśli ktoś mi powie, że program lewicowy zmienił się od czasów bolszewizmu, roześmieję mu się prosto w twarz. [Tak oczywiście, maltretuję swoje dziecko, uciskając, kogo się tylko da, w godzinach pracy i poza nimi, a zewłoki ubitych homoseksualistów zapijam żydowską krwią – tak dla wyjaśnienia, gdyby ktoś się pytał.]

* * *

Czytam Dzieci Arbatu Rybakowa. Wstrząsająca książka. Dość dobrze pokazuje, że jeśli wybiera się system antywolnościowy, to nawet najwięksi ideowcy uginają się w końcu przed tyranem. Ale historia jest nauczycielką życia, która nikogo jeszcze niczego nie nauczyła.

7 myśli w temacie “Prawica, lewica, chiromancja, srututucja i wilkołacja.

  1. myślałem bardziej o budżetówce (np. o pracownikach szkół i uczniach). nie wyobrażam sobie powrotu do nauczania w soboty.

    PS poza tym, praca w niedzielę czy sobotę to jest to, co chętnie ja bym czynił. w niedzielę nie ma korków 😀

    Polubienie

  2. Ja muszę być krypto kolibrem, bo mnie się pomysł karania za klapsy też nie podoba. Co prawda biciu jako metodzie wychowawczej też jestem przeciwny.

    Polubienie

  3. Czajna, jak dla mnie istnieje _zasadnicza_ różnica między biciem jako metodą wychowawczą a klapsami / laniu przy naprawdę poważnych rzeczach. I chyba wszyscy tutaj to rozumiemy, nespa?

    A co do kryptokolibra… wierzę w Ciebie i jestem głęboko przekonany, że jeszcze będzie z Ciebie kiedyś porządna, prawicowa ekstrema. Ja w Twoim wieku też sympatyzowałem z jakimś KL-D, a dopiero potem wyszedłem na ludzi 😀

    A "Dzieci Arbatu" przeczytajcie, naprawdę warto.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s