Wiosna radosna

Nadchodzi wiosna i wszystko – bądź prawie wszystko – zaczyna się samoistnie układać. Udało mi się zmusić do współpracy tiwikartę [a teraz mam problem inszy: jak we w miarę sensownej jakości zrzucić na nośnik Forkowe styczniowe występy, na video zarejestrowane], zadziałał mi [jak na razie bezproblemowo] Radek, a dodatkowo wpadłem na pomysł – już zrealizowany – przerzucenia uesbe z tylnego śledzia na przednią zaślepkę. Nie testowałem tego jeszcze co prawda, ale na pewno nic z połączeniami się nie stało, w końcu mamy wiosnę i wszystko mi wychodzi.

* * *

Za felietonem Hołdysa na Interii przeglądam sobie dokonania Antonio Pontarellego. Robi wrażenie. Duże. Trochę plastikowe, ale to plastik z gatunku tych wybuchowych.

* * *

„Domofon” troszkę na końcu rozczarował. Ale tylko troszkę. A wczoraj przydybałem Nocarza, książkę jakiejś pani, której nie miałem przyjemności jeszcze poznać. Niby brutalne sf w wydaniu kobiecym, co jak na razie wydaje mi się oksymoronem, ale z pochwałami Ziemiańskiego i Grzędowicza, czyli mojego aktualnego topowego topu w tej kategorii. Kupić, nie kupić?…

* * *

W domu wyganiam diabła Belzebubem, czyli wybijam Forkowi z głowy oglądanie lewackiego i ogólnie przebrzydłego Pocahontas koncertem Marka Knopflera. Na razie z górki. W końcu wiosna rozgościła się na dobre.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s