Szulerzy

Jeśli siadasz przy tym stole zważ, że światło nie najlepsze,
a partnerzy w każdym razie przypadkowi,
popraw pludry, nim usiądziesz, i pod boki się podeprzyj,
bo pewności siebie brak nowicjuszowi.

Kart nie sprawdzaj – znakowane, ale nie daj znać, że wiesz to,
bo obrażą się i wstaną od stolika,
przegrasz tak czy owak, chyba, że oszukasz, ale zresztą
nie po kartach się poznaje przeciwnika.

Jacek Kaczmarski, „Szulerzy”

Dziwne przypadki braci Kaczyńskich i nie tylko w „Gazecie Polskiej” opisane.

4 myśli w temacie “Szulerzy

  1. Czajna, bez jaj. Można się śmiać [przez łzy] z ich pomysłów na gospodarkę, można ich nie lubić, ale pewne rzeczy miały miejsce naprawdę. Papałę zastrzelili, Pańko zginął w dość dziwnym wypadku, podobnie dziwnie zszedł Falzmann [żeby na tych najbardziej znanych przypadkach poprzestać], więc nie mam podstaw, żeby nie wierzyć "GP" mimo tego, że też za nimi nie przepadam. Nawiasem mówiąc, uważam, że słynne niegdyś wybryki Janowskiego w Sejmie też zostały spowodowane jakimiś psychotropami czy innym świństwem. Ale to już na marginesie.

    Polubienie

  2. torero, mam podobne spostrzeżenia. Jednakże wnioski można wyciągnąć z tego bardzo różne. Być może te wypadki to nie przypadek…? Mam na myśli sprawę Jacka Dębskiego. Może maczali łapy w jakichś lewiznach. Tego pewnie się nie dowiemy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s