Castorama

Powiedzieć, że uwielbiam tam chodzić, to mocne przegięcie. Ale w kategorii hipermarketów, których nie znoszę z definicji, pod względem _znoszenia_ [reverse order] na pierwszym miejscu jest Castorama i potem długo, długo nic. Doradzą, podejdą, odpowiedzą, wyszukają, zapakują i generalnie czują temat. Wczoraj na przykład spotkałem zawiasologa. Facet nieco przytłoczył mnie nadmiarem swoich kompetencji i miałem wrażenie, że przerywając mu w pół słowa wykład o zawiasach sprawiłem mu niepomierną przykrość. Przykrość podwójną, bo nie dość, że nie pozwoliłem mu wykazać się wiedzą, to jeszcze przerwałem mu ubaw, którego niewątpliwie doznawał, słuchając moich nie do końca przemyślanych pytań.

Jedna myśl w temacie “Castorama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s