My home, my castle

Absolutnie bez dedykacji. Z przeprosinami dla Natana Tenenbauma, Jacka Kaczmarskiego oraz wszystkich miłośników filmu Ostatni dzwonek. Aha, i absolutnie bez związku z realnymi wydarzeniami.

Modlitwa o zachodzie słońca

Każdy Twój wyrok przyjmę srogi,
skarżyć się, Panie, nie ośmielę.
Lecz nie posyłaj w nasze progi
żadnego gościa nam w niedzielę.

Wszak Ty jesteś dobro niezmierzone,
którego słowa nie wyrażą.
Lecz niech to będzie ustalone,
niech nam w niedzielę nie przyłażą.

Co postanowisz, niech się stanie,
niech się Twa wola spełnia co dnia.
Niedzielnych gości broń nam, Panie,
są przecież inne dni tygodnia.

Kraków, 2006-01-29

2 myśli w temacie “My home, my castle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s