W oparach absurdu

Wszyscy cieszą się jak dzieci, że pan Marcinkiewicz [ten z bajki Tuwima „Pan Marcinkiewicz i wieloryb”, za którą przepada moje dziecko] wytargował ileśtam. No ja nie mogę. I co z tego, że ileśtam wytargował, skoro Niemcy i Francuzi odbiją sobie to z nawiązką, poprzez chociażby zaostrzanie kryteriów pomocowych? Środek pierwszy z brzegu, jestem pewien, że nikt nie odda kasy za friko. ATSD europejska solidarność coraz bardziej przypomina solidarność radziwiłłową [tę z postawem czerwonego nomen omen sukna]. Nie żeby mnie to specjalnie dziwiło, ale w gruzy sypią się już nawet pozory. I bardzo dobrze, na pohybel eurokomunie.

* * *

Tuzy babelowo – lingwistyczne z gnome-pl i kde-i18n rozkładają ręce nad wyśmienitym i ze wszech miar orginalnym systemem tłumaczenia zastosowanym w GRAMPSie. A co ja mam zrobić? Chciałem dobrze, wyszło jak zwykle. Póki co, komunikatów w miarę prostych do przetłumaczenia pozostaje jeszcze trochę, więc na razie mam co robić.

* * *

Przyczyna niemowatego susła zlokalizowana [chyba]. Potrzebny był kernel nongpl i jakieś tam coś jeszcze. Ściągnięte, dalej nie pomaga, arts dalej się wykrzacza. Dzisiaj próbujemy apgrejdować KDE.

Jedna myśl w temacie “W oparach absurdu

  1. …panu premierowi urodziny psujesz elementem krytycznym – trzeba było z tym malkontenctwem choć do jutra poczekać… niby wiem i rozumiem, iż zbieżność nazwisk jest przypadkowa, ale zawsze… ;)))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s