Obejrzane

Wczora z wieczora poszliśmy na Straż nocną. Jednym zdaniem – walka z wampirami po rusku. Filmowi tematycznie blisko do Blade’a i aczkolwiek stylistycznie zupełnie różne, oba filmy bardzo mi się podobały. Straż jest dużo bardziej horrorem i jest daleko bardziej „słowiańsko – socjalistyczna”, różnice mniej więcej takie, jak pomiędzy Ściganym a Zabij mnie, glino. I – jak wspomniałem – obie estetyki do mnie trafiają. Może dlatego, że mimo paru lat pracy zarobkowej nie udało mi się jeszcze osiągnąć poziomu didaskaliów z filmów hollywoodzkich, za to estetyka kontrprzykładów towarzyszy mi jeszcze niemal nieustająco. Komu podobał się Borewicz, komu podobało się wspomniane Zabij mnie, gliono, temu polecam, Matrix generation wyjdzie pewnie rozczarowana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s