Kobieta po przejściach, mężczyzna z przyszłością

Ona. Rozwódka z dzieckiem. Z pracy do pracy, z rojeniami o wyjściu ze swojego małego Układziku. Jak śpiewa inny krakus, z głową w chmurach, a z **** na dnie.
On. Trochę programista, trochę wdrożeniowiec, trochę komputerowiec generyczny, trochę szczęśliwy mąż i ojciec [kolejność przypadkowa]. Z laby do pracy – trzygodzinne wyjście na rynek w godzinach pracy, bo akurat jakiś KoparaMan jednym nieostrożnym szarpnięciem łyżki pozbawił prądu niewłaściwą połowę miasta.
Ono. Miasto, gdzie nie można przejść się po Rynku o dowolnej porze, żeby nie pozabijać się o najbardziej nieoczekiwanych znajomych.
* * *
Kobieta po przejściach spotkała mężczyznę z przyszłością. Pogadali, powspominali, poszli. Każde w swoją stronę.
* * *
Czy już pisałem, że wyszedł nowy Grzędowicz? Co prawda niestety to nie horror, tylko jakieś SF [chiba]… ale to nie powinno przeszkadzać. Spoczywa w torbie i czeka na lepsze dni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s