Quiz świąteczny

W związku ze zmasowanymi akcjami antyrasistów, postępującym ekumenizmem, tolerancyjną wielokulturowością oraz zbliżającymi się Świętami ogłaszam Konkurs Wielkanocny. Pytanie brzmi:
Czy w nowej wersji Biblii, która niebawem zostanie opracowana przez I Sobór Brukselski pod partonatem Jego Eminencji Jana Turnaua, inspiratorami męczeństwa Jezusa był/byli:

  • członkowie Młodzieży Wszechpolskiej,
  • członkowie Ku-Klux-Klanu,
  • faszyzujący użytkownicy jogger.pl,
  • Amerykanie,
  • rasiści niezrzeszeni,
  • wzmianki o Jezusie w nowej edycji nie będzie, zastąpi go Kubuś Puchatek.

Odpowiedzi proszę przesyłać na /dev/null do końca dowolnego miesiąca.

Program.

Właśnie czytam fragment progrmu TV na onecie. Czysta formalność, bo i tak dzisiejszy wieczór upłynie pod znakiem demoniczno – satanistycznego Polańskiego, ale mniejsza z tym. Jedynka proponuje dzisiaj [wg Onetu] Mistrzostwa Świata. Zażarty kibic nie spytałby pewnie o nic, kibic zażarty nieco mniej spytałby pewnie, w czym rzeczone Mistrzostwa Świata są. Piłka nożna raczej odpada, lekka atletyka też niedawno była, więc może boks?
Ani boks, ani nic innego. O 23:15 na TVP1 rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Moskwie.

„Take me down to the Paradise City where the grass is green and the girls are pretty…”

Swego czasu przeczytałem, że podkarpackie ma najniższy w Polsce odsetek ginących samochodów.
Wczora z wieczora dotarła do mnie wiadomość, że PIH na Podkarpaciu zanotowała również najniższy w Polsce odsetek stacji benzynowych chrzczących paliwo. Heartland?
Znalazłoby się jeszcze pewnie kilka takich statystyk, mocno skorelowanych – wg mnie, oczywiście – ze stosunkowo mocną jeszcze rolą Kościoła tamże oraz względnie mocnym przywiązaniem do tradycji, czyli z tym wszystkim, co uprawia tak znienawidzona LPR/MW. Ciekaw jestem alternatywnych wytłumaczeń powyższego – zwracając przy okazji ponownie uwagę ew. PT Adwersarzy, iż mowa jest o wielkości procentowej, nie zaś absolutnej, więc wytłumaczenia w stylu ilości samochodów zostaną odebrane jako zdecydowanie nie na miejscu, żeby nie rzec idiotyczne.
„Tu najlepszy, najszczęśliwszy żyje naród,
i nieprawda, że tu bieda, brud i nędza,
na mieszkańca nam przypada
samej ziemi sześć hektarów,
tona drewna, niedźwiedź i dwie trzecie księdza.”
[Zwierzchowska/Grotowski]
Gdyby tylko rzeczywistość rynkopracowa nie skrzeczała…

Kraina łagodności

Kobita z mężem/konkubentem pozabijali swoje malutkie dzieci i powsadzali je do beczek. Apelacja złagodziła im kary; chłop dostał dożywocie, baba – 25. Nadzwyczajne złagodzenie kary za dobre sprawowanie, jeszcze jakaś amnestia i oboje wyjdą za circa 10 lat.
Tak, legalizacja aborcji jest wyjściem. Takim, że to, co zrobili teraz, przy zalegalizowanej aborcji uszłoby im na sucho.

Wątek

Oj, straszne skutki bezczynności niedzielnej, naprawdę straszne…

Z dedykacją dla rav‚a, dzięki któremu ponownie uwierzyłem w Poezję 😀 No i oczywiście z przeprosinami dla spadkobierców Juliana Tuwima 🙂

WĄTEK

Zasadził Wojtek wątek w Usenecie,
wszyscy ROTFLują, bo bzdury plecie,
lecz Wojtek nie chce, by go z nim łączyć,
i robi wszystko, by wątek skończyć.
Poci się, stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Lurknęła Jola, wpadła w killfajla,
lecz wątek ciągnie w stylu fristajla.
Poci się, stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Jola za Wojtkiem,
Wojtek za wątkiem,
Pocą się sapią, oj, straszna bida,
przydałoby się wyczyścić feeda.

Przyleciał Grzechu, z nim sprawa prosta,
przeczytał całość, puścił crossposta.
Zeszli się, cicho nie mogli siedzieć,
co to za kretyn, chcą się dowiedzieć.

Lecz arcykretyn to Maniek jest,
forwardnął wszystko na pl.test.
Tam każdy stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Maniek za Grzechem,
Grzechu za Jolą,
Jola za Wojtkiem,
Wojtek za wątkiem,
Pocą się sapią, oj, straszna bida,
przydałoby się wyczyścić feeda.

Obcokrajowiec jakiś, miast kitu,
zbył wszystko krótkim dopiskiem: „/me too”.
Mięso już fruwa, jak gdzieś w masarni,
Woźne sprzątają syf po dzieciarni.

Już cały Usenet tym wątkiem rzyga,
bo Robert tylko dopisał siga,
za to, by uczcić wkład antenatów,
zostawił trzysta kilo cytatów.
I każdy stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Robert za obcokrajowcem,
obcokrajowiec za Mańkiem,
Maniek za Grzechem,
Grzechu za Jolą,
Jola za Wojtkiem,
Wojtek za wątkiem,
Pocą się sapią, oj, straszna bida,
przydałoby się wyczyścić feeda.

Nadmiaru pracy Michał się bał,
wcisnął więc Control, potem C i V.
Anka zechciała wejść do polemiki,
zaczęła cztery nowe offtopiki.

To przypomina już koszmarny sen,
Ktoś wstawił FUTa -> prhn.
Rzecz zeszła w kłótnię, w wątki o fontach,
Jola z Robertem ichczą się po kątach.
I każdy stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Michał za Anką,
Anka za Robertem,
Robert za obcokrajowcem,
obcokrajowiec za Mańkiem,
Maniek za Grzechem,
Grzechu za Jolą,
Jola za Wojtkiem,
Wojtek za wątkiem,
Pocą się sapią, oj, straszna bida,
przydałoby się wyczyścić feeda.

„Ziom” się podpisał, zaczął wprost od gafy,
Człeka plonknęli już za ortografy.
„Ziomek” się spienił jak bańka mydlana,
zobrażał ludzi, mailem ślą Debiana.
I każdy stęka, na rzęsach staje,
a głupi wątek skończyć się nie daje.

Aż koniec ferii, czas iść do roboty…
… wątek się skończył, jako ten sen złoty.
Profesor nawet już nie dojdzie Zoll,
czyim okazał się ten straszny troll:

Ziomek na Michała,
Michał na Ankę,
Anka na Roberta,
Robert na obcokrajowca,
obcokrajowiec na Mańka,
Maniek na Grzecha,
Grzechu na Jolkę,
Jolka na Wojtka,
a Wojtek? Wojtek dziś smacznie śpi,
choć w References jego jest IP.

Knajpiane procesy myślowe

Knajpa, w knajpie obraz na ścianie… Znajomy śśśśakiś. Kurde, co to jest? Jakżesz on się nazywał? „Wiem tyle że / było ich zbyt wielu by powiedzieć dużo / W głos śmiali się / Gdy groziłem kijem że mi świat zakurzą” Zaraza, no. Gierymski… A! już wiem, Pikieta powstańcza.
To się nazywa indoktrynacja. Zupełnie jak mój Przyjaciel, noga z angielskiego, którzy przyszpanował kiedyś na lektoracie znajomością słówka chariots. Bynajmniej nie przyswojonego na lektoracie.

Lecąc Kaczmarskim, lecącym Norwidem.

Piękno jest na to, żeby zachwycało,
nie znam piękniejszej – nad piękno – ojczyzny,
w której minąwszy przeznaczeń mielizny,
warto zanurzyć obolałe ciało,
pychy się wyzbyć…

…fakt, strony takie, jak ta idealnie pasują do powyższego. I uczą pokory, na co dzień przeszkadzającej w karierze, ale doskonale zabezpieczającej przed upadkiem z wysokiego konia mniemania o własnych umiejętnościach i talencie.

Spostrzeżenia poranne różne

Ciekawe, czy ktokolwiek z etatystów zastanawiał się nad tym, że poza szkodami wywołanymi swoją działalnością [chociaż oni mają w tej kwestii inne zdanie] czynione przez nich spustoszenia są o wiele większe, a najgorszym złem jest oduczanie ludzi odpowiedzialności. Szkoda jest tym większa, że oduczyć kogoś dbałości/odpowiedzialności o swoją rodzinę czy dzieci jest bardzo łatwo, dużo gorzej jest nawet nie tyle z odwróceniem tego procesu, ile z uświadomieniem, że tak naprawdę to on powinien być za nie odpowiedzialny. Jak znam życie, żaden ze znajomych lewaków nawet tego nie zauważy, a co dopiero, żeby poczuł się. Walenie grochem o ścianę.
Ze spostrzeżeń nieco lżejszych [w końcu jest piątek] – wyśpiewywanie w jadącym samochodzie na całe gardło Psychobójcy Waitsa w interpretacji Lubomskiego, doprawionej nieco autorskim jodłowaniem, budzi zachwyt przechodniów i zainteresowanie mediów.

Ścinki

W przeczuciu wielkiej grandy odetchnąłem na parę godzin. Im bliżej Świąt, tym granda może okazać się większa. Przekładanie terminów mało kiedy wychodzi na dobre.. ale tym razem nie mam wyjścia.
Żona kupiła sobie spodnie do fitnessu. Z tej okazji [acz zupełnie bez związku z Właścicielką portek, rzecz jasna] przypomniało mi się rymowane uzasadnienie aerobicu, wyrymowane niegdyś przez L.J.Kerna:
(…)Swetry, mufki, pled z kibitki,
wszystko wciąga się na łydki.(…)
A jak ściągniesz, każda łyda
szczupluteńką ci się wyda.
Przez te marne ciut słodyczy
świat się dziś aerobyczy.<br/

Winda do reinstalki. Ktoś chętny?