Ścinki

Jedziemy podbijać Warszawę. A na fajrancie od podboju – spotkanie m.in. z ludźmi, których nie widziałem już 15 lat. Trochę się boję. Przerabiałem takie sytuacje kilkanaście razy, i w naprawdę niewielu przypadkach okazało się, że obie strony zainteresowane są kontynuacją znajomości. Ale mimo wszystko jestem dobrej myśli.
F2, F4, znów F2, I, mikstury, PPM, LPM… Żesz jasny gwint, ile to się trzeba namordować i palców powyłamywać [torero z powyłamywanymi palcyma], żeby tego Duriela ubić… I tak go jeszcze nie ubiłem. Ale szanse się rysują.
Zacząłem czytać Bar McCarthy’ego. ALE JAZDA! Po pierwszym rozdziale cały brzuch bolał mnie ze śmiechu. Zobaczymy, co dalej.

7 myśli w temacie “Ścinki

  1. McCarthy rulez, prawda? 😉
    Poledam także Roberta McLiama Wilsona ("Zaułek łgarza" i "Ulica marzycieli", to na pewno wyszło w Polsce), tyż Irlandczyk.

    Polubienie

  2. jpc: Duriel w ogóle jest prosty, o ile nie gra się z najnowszym patchem. Ja gram, a nie chce mi się robić reinstalki, więc się męczę.

    przemekpe: McLiama oba czytałem, wyśmienite zaiste, acz "Zaułek" wydał mi się cokolwiek drastyczny :/

    Polubienie

  3. Wielkim fanem och ach nie jestem, ale jeszcze dawno temu barbem szedłem Duriela bez większych problemów, palem też, a po patchu druid ani kwęknął, a palem się męczę. Albo się starzeję i refleks tracę, czego też nie wykluczam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s