Zazdrość – rzecz brzydka i potępienia zaiste godna

Znajomy sprzedał kupionego niedawno przed moim Canona G5 i kupił sobie inny badziew. Musiałem sobie to jakoś zracjonalizować, więc szybciutko wymyśliłem sobie usprawiedliwienie, że taki aparat to wcale mi nie potrzebny, bo i tak w swojej G5 nie wykorzystuję ani połowy jej możliwości. Dzięki temu prostemu manewrowi obyło się bez zerwania znajomości po tym, jak zobaczyłem parametry tego jego Nikona.
Znajomość własnej psychiki to jednak dobra rzecz.
Żona twierdzi, że z przemęczenia dzieje się ze mną coś dziwnego, ale Jej nie wierzcie. Nie wierzcie, powiadam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s