Phi.

Aaaaaaby udostępnić folder innym użytkownikom, przeciągnij go do folderu „Dokumenty udostępnione”. I furda ze strukturą katalogów, do której optymalizacji/ergonomii dochodziło się przez lata… Wiem, że można to shaczyć [a może nawet wystarczy tylko zrobić skrót? – nie wiem, współpracownik zgonił mnie z kompa], ale po x latach pracy na windzie moje neofickie podejście „Linux uber alles” zaczyna zyskiwać solidne podstawy. Innymi słowy, Linux jest niedorobiony w szczegółach istotnych dla newbies, a Windows – w szczegółach istotnych dla power users.
Powyższy wpis stanowi rozpaczliwą próbę ratowania proporcji wpisów giczego bloga, gdzie wbrew wszystkiemu wpisy okołokomputerowe stanowią ilości homeopatyczne. Nawet w tym akapicie, z każdym wpisanym zdaniem, proporcja ta zmienia się na niekorzyść komputerów… dość. Idę spać.

6 myśli w temacie “Phi.

  1. Ad.p1. Obserwacja prawidłowa.

    Ad.p2. Ten jogg nie musi być komputerowy, żeby był fajny. Nie musi też być komputerowy, żebyś uchodził za inteligentnego.

    Polubienie

  2. Oj, wampirek, przecież nie piszę, że _nie potrafiłbym_ tego zrobić :> Po prostu coraz częściej w windzie zaczyna mnie dopadać "linuksoza" – konieczność przegrzebywania się przez doce w sytuacji, kiedy coś musi być zrobione JUŻ! Inna rzecz, że od paru m-cy zbieram się do kupna czegoś na kształt książki "XP dla hakierów", bo nowinki XPkowe i późniejsze wyprzedziły mnie leciutko od paru wydań.

    ATSD za linka dzięki, skorzystam w przyszłości 🙂

    jpc: [skłon głowy w podziękowaniu za komplement :)]

    Polubienie

  3. Wampirek: To ja już wole trzepnąć plik konfiguracyjny albo wystawić coś po WWW.
    Gdyby to był Linux, to powiedzieliby: ,,To się powinno dać zrobić bez czytania dokumentacji.'' Gdy to jest Windows, to mówią: ,,Zanim zacznie się narzekać na system, warto przeczytać dokumentację.'' 😀

    Polubienie

  4. Powiem tak: ja, jako osoba używająca windy na codzień, nir zrobię w linuxie nic, bez czytania dokuemntacji. Dlatego, że go nie znam. Jeśli ktoś nie zna windy, bo cały czas korzysta z linuxa, to nie widzę powodu, dla którego musiałby znać odpowiednie opcje w innym systemie.
    *Podejrzewam*, że ja, nie znając linuxa będę narzekał, że coś zrobiłem na około, zamiast prosto, bez przeczytania dokumentacji, to usłyszę: trzeba było poczytać helpy, many i googla 😛
    Dl;aczego linuxiarze w stosunku do windy są tacy anty? Bo jest inna niż linux (na desktopa)?

    Ofkors no offence 🙂

    Polubienie

  5. Of korz. 🙂

    Prawda jest taka, że niedługo (jeszcze wciąż są rzeczy, które nie chodzą out-of-the-box tak jak powinny) nie będziesz musiał czytać dokumentacji, żeby zrobić w Linuksie wszystko, co zwykłemu użytkownikowi potrzebne. Może to brzmi nieprawdopodobnie, ale sam widzę, że tak się dzieje. (i cieszy mnie to, bo nawet będąc hakier-wannabe lubie móc coś zrobić od ręki, bez docy, gdy musze to zrobić szybko) 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s