Nic nie rozumiem

Podobno mamy bezrobocie. W mniejszych miastach to bezrobocie jest podobno większe. A tymczasem dzwonię do Stalowej Woli z pytaniem o towar za 1000 baksów. Stosunkowo niedużo, ale zawsze coś. A pani z działu sprzedaży odsyła mnie do kolegi, którego właśnie nie ma. Nie wzięła ode mnie telefonu, jest kompletnie niedoinformowana, nic nie wie, przeczytała tylko urywek z cennika. Rzekłbym, że jej to wisi i powiewa. Nic z tego nie rozumiem. To znaczy rozumiem [zarządzanie do de, brak prowizji od sprzedaży, przyjęta po znajomości, itp.], ale mnie to dziwi. Mimo wszystko.
Nie śmiejcie się z wykładowców zarządzania i marketingu. Ja przestałem jakieś dwa lata temu. Oni naprawdę mówią mądre rzeczy, tylko od słowa do czynu jeszcze w wielu miejscach daleka droga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s