Kamasze

Źle ze mną. Stresuję się na widok każdego mundurowego, który stanie w moich drzwiach i rozpoczyna rozmowę tekstem: „Dobry wieczór, mam dla pana bilet do wojska. Niewyraźnie napisane, ale chyba to Irak…” Tętno skoczyło mi do 300 uderzeń, a adrenalina wylała mi się uszami i nakapała na wymyty próg.
I z tego wszystkiego nie zauważyłem nawet w pierwszej chwili, że dowcipniś ma na sobie mundur… kominiarza. Jajcarz niedomyty, psiakrew.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s