Śmierć, śmierć mnie otacza…

Niemen, którego niespecjalnie słuchałem, ale wszak umarł młodo…

(wcześniej jeszcze młodszy Ciechowski)…

Kaczmar…

Dzisiaj Milewicz…

Jakby tego wszystkiego było mało, dzisiaj googlając pod kątem aktualizacji strony na temat Kaczmarskiego, znalazłem witrynę. Na pierwszej stronie – zdjęcie Jacka z czarną tasiemką. Pod spodem – info, że strona uzupełniona została przez kolegę autora. Sam autor zmarł na serce w 2003 roku, mając 27 lat…

Co za czas… co za rok… co za dzień.