Machulski, coś Ty uczynił!…

Całe lansowane ostatnio [i przedostatnio też] gadanie o podlejszej roli kogoś, kto miast realizować się zawodowo, wybiera [bądź z przymusu zajmuje się] opieką nad dzieckiem, jest idiotyzmem.

Dziesięciomiesięczne dziecko potrafi umęczyć człowieka stokroć bardziej, niż najwymyślniejsza praca głową., A feministki to kobietki ocipiałe do immentu – bo zamiast użalać się nad kobietami i ich wyimaginowanym uciskiem, wystarczyłoby zagonić chłopów na kilka dni do pilnowania takich maluchów. I nie podniósłby się żaden głos na temat ich pośledniejszej roli [przy założeniu, że którykolwiek z facetów w ogóle tak rzeczywiście myśli]. No ale przecież feministkom nie chodzi o słuszność, tylko o realizację nieopatrznie podsuniętej przez Machulskiego idei „samiec twój wróg!”…

Po dzisiejszym dniu utwierdziłem się tylko [bo wiedziałem od dawna] w przekonaniu, że dziecko w domu i praca freelancera byłyby absolutnie nie do pogodzenia.

2 myśli w temacie “Machulski, coś Ty uczynił!…

  1. Ja od prawie dwóch lat z własnej i nieprzymuszonej woli siedzę w domu i zajmuję się córcią. Muszę stwierdzić, ze jest to kawał niezłej roboty, dodatkowo z zajęciem się domem porządnie wykańcza. Pracuję ostatnio dorywczo i śmieją się ze mnie, ze przychodzę do pracy odpocząć 😉

    Polubienie

  2. Pracowałam 4 lata jako freelancer z dzieckiem na karku (raczej pod komputerem). Dobrze mu to zrobiło. Ale kobiety mają lepiej działający multitasking. Gdybym miała możliwość _natychmiast_ wracam do takiej formy pracy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s