pitaval na Rondzie Grunwaldzkim i inne takie

Się porobiło… Wczoraj jadę sobie spokojnie 128, a tu nagle tupot, łomot, wrzaski „Policja!” i jakiś skejt leży na asfalcie zakajdankowany pod pistoletami. Chyba złapali go przy robocie, bo obok stał student z bardzo smutną miną. Szacuneczek dla Policji. Coraz ich więcej, również na moim osiedlu. I bardzo dobrze.

„Świńskim truchtem” – polski plagiat serii Adriana Mole’a, ale swoim niespecjalnie wyszukanym humorem jednak nieodmiennie śmieszny. Książka jednodniówka, ale warto przeczytać.

„Boże igrzysko” na razie przerwane. Nie mam czasu czytać. Kończę robić szkielet stron – zostało mi jeszcze ^C^V starej treści i doszlifowanie SSI.

Wczoraj zanabyłem komórkę. Samsunga. Kolejny Samsung w domu, po monitorze, dysku i zestawie głośników. I ze wszystkiego jestem strasznie zadowolony. Czy to już reklama, czy opinia klienta zadowolonego z zadatkami na fanatyzm? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s